A imię jego czterdzieści i cztery…

(Ciekawe, czy dożyliśmy już czasów, w któryś ktoś tego cytatu nie pozna… Ale ja nie o tym. O Wikulisku miało być. Voilà!)

Od tygodnia lub dwóch Wiktoria przeżywa fascynację imionami. Zaczęło się od ubrań. Nie to, żeby ubrania miały imiona. Czy żebym im je nadawała. Chodzi o to, że Wikulowa garderoba jest kompletowana przez różne osoby – babcie, ciocie, baciociocie. Przy porannym ubieraniu Wiki zawsze pyta, od kogo dostała rajstopki, kto jej dał spodnie, bodziaka czy kamizelkę. Skąd w szafie wzięła się kurtka? A co z czapką? A rzeczy Eli? Nie przepuści nawet skarpetkom.

Wikulek skrupulatnie zapamiętuje swoich darczyńców. Ich imiona na trwałe przyklejają się do ubrań – stają się ich nazewniczą podszewką. Mamy więc jedną kamizelkę od cioci Idy („ka toto Ida”) i drugą od babci Ewy i dziadka Miecia („ka baba Eła i dada Miemia”). Są i rajtki od cioci Bożki („toto Bobo”).

Imienne etykiety z ubrań rozprzestrzeniły się na książki i zabawki. (Na przykład układanka to prezent od toto Aja i Ma, a pluszowego kotka podarował tata. Podarował go co prawda mnie, a nie Wiki, i to lat temu z dziesięć, ale rdzeń Wikulowej wypowiedzi się zgadza – kot jest od taty). Wiki zapamiętała też imiona osób występujących z moim rodzinnym albumie – takim ze zdjęciami z okresu niemowlęcego! Co prawda początkowo uparcie twierdziła, że jednomiesięczny bobas na tych zdjęciach to „Ela”, a nie „mama” (Wikulek nazywa „Elą” każde małe dziecko), ale ostatecznie zapamiętała, kto jest kim. Niezmiernie mnie wzrusza, gdy oglądając zdjęcia mojej babci (nieżyjącej od ponad 16 lat) mówi „baba Chacha!” Tak, kochanie, to jest babcia Stasia.

I od kilku dni woła do ukochanego chłopa po imieniu. Nie zawsze. O nie. Ale często. Zazwyczaj niczym echo powtarza moje nawoływanie. „Łukaaaasz!” – drę się pełną piersią, by głos mój doleciał z jednego końca domu na drugi. „U-aaaaa!” – naśladuje mnie Wikulek.

Dziś wieczorem postanowiłam oświecić nieco dziecię w kwestii imion. W ogóle wyjaśnić, że są. I że każdy człowiek ma imię. Gdy zakrzyknęła „U-aaa!”, powiedziałam:

- Tata ma na imię Łukasz.
- Tata U-a.
- Tak, kochanie. Tak ma na imię tata.
- Titi U-a?
- Nie, Wiki nie ma na imię Łukasz. Wiki ma na imię Wiki. Wiktoria.
- Ela U-a?
- Ela też nie ma na imię Łukasz. Ela ma na imię Ela. Elżbieta. Tata ma na imię Łukasz.
- Ela nee. Tata.
- Tak, kochanie. A ciocia Ida ma na imię Ida – ciągnęłam odkrywczo.
- Ida. Baba Eła?
- Babcia Ewa ma na imię Ewa.
- Baba Eła. Titi?
- Wiki ma na imię Wiki. Wiktoria.
- Ela?
- Ela ma na imię Ela. Elżbieta.
- (chwila zastanowienia… a już myślałam, że to pytanie nie padnie) Mama?
- Mama ma na imię Olga.
- Tata?
- Tata ma na imię Łukasz. A ciocia Ania ma na imię Ania.
- Aja.
- A wujek Jaś ma na imię Jaś.
- Ja.
- A Marcinek ma na imię Marcin.
- Ma.
- A ciocia Cytrynka? – zapytał podstępnie ukochany chłop, zanim zdążyłam syknąć, by nie robił dziecku z mózgu kogla-mogla…
- A ciocia Cytrynka ma na imię Ania.
- Toto Titi Aja.

I wszystko jasne. Jak nie, jak tak?

4 myśli nt. „A imię jego czterdzieści i cztery…

  1. Spokojnie, my z mężem dbamy o to by ludzie tego cytatu nie zapomnieli. Mieszkanie nasze ma numer 44. :-) I jakoś nikt nie może tego zapamiętać, więc wciąż dla wywołania skojarzeń mawiam „A imię jego czterdzieści i cztery”. Dopiero, gdy i to nie pomaga zrezygnowana mówię „No jak Kaliber 44″. I wtedy zwykle widać na twarzy rozmówcy ten błysk olśnienia, uśmiech i słyszę: „Aaa, no tak”. Mimo to zawsze zaczynam Mickiewiczem :-)

  2. Ale szkoda żeby po nocy tak po wszystkich sąsiadach chodzili pytając „A imię jego jakie było?” :-) Już zapomniałam o tym fragmencie „Dnia Świra”. Pewnie że z wycieczki :-) Ale jak mi się Syn zbyt szybko zacznie wyrażać to Twoje sumienie obciąże, bo nieświadoma razem z nim link obejrzałam ;-)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>